Wiedźma Ple Ple i inne bajki na Pradze

Bogna Sroka, zaproszenie
Bogna Sroka, zaproszenie

Śnią Kraj Czarów, inność świata,
Echo zamiera, pamięć gaśnie,
A lipiec na śmierć zamarzł właśnie

Lewis Caroll

Niegrzeczne dziewczyny od czasu do czasu przeglądają się w lustrze. Robią to jednak z dystansem i poczuciem humoru. Pokażą do lustra język. Lubią siebie, a dystans daje im siłę i poczucie niezależności. Zwierciadło nie rozpada się na drobne kawałki. Przecież to, co w nim widzimy, jest tylko iluzją.

W Galerii Klimy Bocheńskiej, która mieści się na Pradze w jednym z fabrycznych budynków Warszawskiej Wytwórni Wódek Koneser (prosto, w lewo i na komin), przez niepełne dwa tygodnie można było oglądać wystawę zatytułowaną znacząco "Wiedźma Ple Ple". Wystawa wcześniej była pokazywana w Galerii DLA w Toruniu. Wzięły w niej udział same niegrzeczne dziewczyny, artystki w większości związane z krakowską ASP. Organizatorzy projektu, Ewa Małgorzata Tatar i Dominik Kuryłek, pisząc o wystawie użyli sformułowania : pofeministyczne trawestacje tego - co - kobiece. Wystawa jest także w moim odczuciu impresją na temat różnorodnych form kobiecej aktywności. Stanowi próbę żartobliwego dialogu z archetypami, z tym, co przywykło się uważać za kobiece, ale też dziewczęce.

Agata Biskup, Chmurki, 2006, akryl na płótnie, fot. galeria Dla
Agata Biskup, Chmurki, 2006, akryl na płótnie, fot. galeria Dla

Tytuł wystawy nawiązuje do paplania o błahostkach, sprawach nieważnych. O rzeczach ważnych mówimy zazwyczaj szeptem lub milczymy. Ważne pozostaje w ukryciu, bo pająk niestrudzenie tka swą sieć, a plotki są niczym symboliczna pajęczyna, misterna sieć "utkana" z iluzji, pozorów, związana z Wielką Boginią i czarami. Bogini, uosabiająca siły natury, to jedno z archetypicznych wyobrażeń kobiecości, wspólne dla wielu kultur. Bywa okrutna i zawistna. Mitologiczna prząśniczka Arachne tkała tkaniny tak piękne, że wzbudziła gniew samej Ateny i została zamieniona przez zazdrosną boginię w pająka. Tkactwo jest dziedziną aktywności tradycyjnie przypisywaną kobietom, wymagającą cierpliwości i zamiłowania do precyzji.

Wiele prac na tej wystawie nawiązuje do rękodzieła artystycznego, robótek ręcznych i innych zajęć wykonywanych w kobiecym gronie. Swego rodzaju manifestacją "dziewczyńskości" jest haftowana spódnica i warkocz - kostiumy do performance Małgorzaty Markiewicz "Mało nas, mało nas do pieczenia chleba" z cyklu "Gry i zabawy"( Stuttgart 2005). Artystka jest znana z tego, że, projektuje ubrania o zaskakujących kształtach, tworzy absurdalne kostiumy- niezwykłe suknie czy też liny z kolorowych gałganów, w humorystyczny sposób odzwierciedlające emocjonalne więzi łączące nas z innymi ludźmi.

Granica między rzemiosłem a kiczem niepostrzeżenie ulega zatarciu. Agata Biskup maluje białe chmurki na tle różowego nieba, Basia Bańda tradycyjnie tworzy "infantylne" obrazy - wycinanki z materiałów, nabierające nieprzyzwoitego znaczenia.

Basia Bańda, Bez tytułu, 2005, technika własna, fot. artystka
Basia Bańda, Bez tytułu, 2005, technika własna, fot. artystka

Kontekst erotyczny jest tutaj obecny, podobnie jak w filmie Małgorzaty Butterwick zatytułowanym "Zamach stanika" (2006) w którym performerka ubrana w czarną koszulę zmaga się z niesfornym biustonoszem. W końcu go zdejmuje, kładzie na stole w kuchni, wkłada weń owoce, ewokując tym samym erotyczne skojarzenia. Stanik jest nieodłącznym rekwizytem gry erotycznej, atrybutem kobiecości, zmysłowym fetyszem.

Czym jest nasze istnienie, owo heideggerowskie Dasein, nasze bycie w świecie? Kobieta w pracy wideo Katarzyny Skupny "Women's Studies"(2005) w czasie słuchania archiwalnego wykładu filozoficznego Heideggera pt. Der Satz der Identität ( Zasada tożsamości), maluje na czerwono paznokcie, a następnie zdrapuje z nich lakier. Musimy nieustannie się czymś zajmować, oddawać się rozmaitym czynnościom, tak , żeby choć na chwilę uśpić naszą trwogę i lęk przed nicością.

O swoich związkach ze światem można mówić na różne sposoby, nie wartościując ani nie oceniając. Błahe i banalne rzeczy można uczynić tematem sztuki, gdyż właśnie to, co pomijane i dyskredytowane, stanowi o istocie naszej egzystencji.

Katarzyna Skupny, Women's studies, 2005, video-performance, dzięki uprzejmości artystki
Katarzyna Skupny, Women's studies, 2005, video-performance, dzięki uprzejmości artystki

Katarzyna Skupny, Women's studies, 2005, video-performance, dzięki uprzejmości artystki
Katarzyna Skupny, Women's studies, 2005, video-performance, dzięki uprzejmości artystki

Artystki w różny sposób opowiadają o sprawach je nurtujących . Czasami czynią to z ironią, bo wtedy świat zniekształcony w krzywym zwierciadle bywa śmieszny i przez to mniej straszny. Dyskurs feministyczny nie jest im obcy, lecz podchodzą doń z dystansem.

Paplanie o błahostkach w towarzystwie koleżanek, herbatka u sąsiadki - to ulubiony sposób spędzania wolnego czasu. O plotkach i ich konsekwencjach opowiada video Lidki Krawczyk i Wojtka Kubiaka "Pasywne. Więzy rodzinne" (2006). Trzy kobiety w różnym wieku z rodziny artystki "paplają" na różne tematy, np. o nawracaniu Murzynów i innych gazetowych "rewelacjach".

Anna- Maria Kaczmarska, Panna Młoda, 2005, video-performance, dzięki uprzejmości artystki
Anna- Maria Kaczmarska, Panna Młoda, 2005, video-performance, dzięki uprzejmości artystki

Anna- Maria Kaczmarska, Panna Młoda, 2005, video-performance, dzięki uprzejmości artystki
Anna- Maria Kaczmarska, Panna Młoda, 2005, video-performance, dzięki uprzejmości artystki

Niektóre prace na wystawie nich wprowadzają nas w świat dziecięcej wyobraźni, ale też dziecięcych lęków i strachów. Na wideo Anny-Marii Karczmarskiej "Panna Młoda" senna i apatyczna artystka o delikatnej urodzie krąży bezszelestnie niczym zjawa po mieszkaniu w bloku w białej, ślubnej sukni z welonem. Mieszkanie, mimo znajdujących się w nim mebli, emanuje pustką i melancholią. Czas pędzi nieubłaganie, a wejście w dorosłe życie wcale nie jest łatwe.

Film w reżyserii Marty Pajek "Świetnie, zaraz wracam" (2004) stanowi połączenie animowanego filmu i współczesnego tańca. Rewelacyjną muzykę do niego skomponował Darek Makaruk, tancerką jest Gaba Kramarczyk, a operatorem Jarek Pestyk. Absurdalna akcja filmu opowiada o zagubieniu młodej osoby i jej niewyobrażalnej samotności we współczesnym świecie. "Wieczne dziecko" fizycznie może być dorosłą kobietą, wewnątrz zaś pozostaje niedojrzałą emocjonalnie małą dziewczynką, podatną na zranienie i przerażoną otaczającą rzeczywistością. Jest postacią tragiczną, gdyż wszelkie próby odnalezienia się w świecie kończą się niepowodzeniem. Świat dorosłych okazuje się koszmarem, a do krainy dzieciństwa nie ma już powrotu. Dziecinny pokój nie stanowi schronienia, nie przynoszą ukojenia dziecinne rysunki. Postaci z bajek zamieniają się w potwory, złowieszcze demony, pejzaż narysowany kredkami nagle zaczyna przypominać obraz z krukami nad polem pszenicy, namalowany przez van Gogha na krótko przed samobójczą śmiercią. Ruchy tancerki są raz mechaniczne, a raz konwulsyjne, nieskoordynowane. Nieporadnie porusza spuchniętymi nadgarstkami przypominając marionetkę, która bezskutecznie usiłuje wyzwolić się z więzów, jakby chciała przerwać niewidzialne sznurki, które nią sterują.

Świetnie...zaraz wracam, 2004, film video,  reż. Marta Pajek,  dzięki uprzejmości artystki
Świetnie...zaraz wracam, 2004, film video, reż. Marta Pajek, dzięki uprzejmości artystki

Świetnie...zaraz wracam, 2004, film video,  reż. Marta Pajek,  dzięki uprzejmości artystki
Świetnie...zaraz wracam, 2004, film video, reż. Marta Pajek, dzięki uprzejmości artystki

To jeden z nielicznych smutnych akcentów na tej wystawie. Bo ogólnie było wesoło, żeby nie powiedzieć, że różowo. Świeżych plot w trakcie wystawy dostarczał serwis internetowy Efki _s www.grzenda.pl , w którym można było poczytać Brukowiec Prawdziwej Kobiety, odwiedzić stronę internetową Muzeum Sztuki Erotycznej Amea czy zaczerpnąć garść praktycznych informacji dla Matron i Kobiet Statecznych. Oprawą graficzną wystawy zajęła się Bogna Sroka , a Zorka Wollny przedstawiła swój interaktywny projekt "Lady Jane, Czekając na Louisa", w którym opowiedziała historię romansu z tajemniczym przybyszem z Salamanki.

Wiedźma Ple Ple mówi o kobiecości na różnych płaszczyznach, porusza wiele wątków. Z jednej strony kładzie nacisk na irracjonalizm, dziewczęcość, delikatność, z drugiej zaś wydobywa inne aspekty kobiecości: uwodzicielską zmysłowość czy skłonność do intrygi. Artystki niczym aktorki wcielają się w różne role. Mogą zagrać niewinną Alicję, na którą w Krainie Czarów czyha wiele niebezpieczeństw, zamienić się we wszystkowiedzącą Wiedźmę Ple Ple z "Fraglesów", innym razem być niczym nieobliczalna Lady Jane czy demoniczna Kobieta-Wampir, doprowadzająca mężczyzn do rozpaczy. Bo kobiecość ma różne oblicza.

"Wiedźma Ple Ple. Pofeministyczne trawestacje tego- co-kobiece": Basia Bańda, Agata Biskup, Małgorzata Butterwick, Anna-Maria Kaczmarska, Lidka Krawczyk/Wojtek Kubiak, Małgorzata Markiewicz, Marta Pajek, Joanna Pawlik, Katarzyna Skupny, Bogna Sroka, efka_s, Monika Szwed, Zorka Wollny;
kuratorzy: Ewa Małgorzata Tatar, Dominik Kuryłek; Galeria Klimy Bocheńskiej, Warszawa ul. Ząbkowska 27/31, 7- 19.09.2006

Zorka Wollny, Lady Jane, Kraków/Salamanka, 2004/2006,  audio/video, dzięki uprzejmości artystki
Zorka Wollny, Lady Jane, Kraków/Salamanka, 2004/2006, audio/video, dzięki uprzejmości artystki